Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
43 lata po Stonewall
Jest nas 2, a tak naprawdę 5. Życie zaczęło się w momencie końcowym. Barwność zdarzeń, ulotność chwil...Piękno doznań sprawia,że ten świat przyciąga bardziej niż szara rzeczywistość.

Polub nas

Odwiedziło 86233 osób.

"Mroczny, mroczny grudzień. Ciemne poranki, czarne serce, biały szpital."

43 lata po Stonewall

czwartek 28 czerwiec 2012

Czasami zgubić plan lądowania, ma największy sens, w tedy, gdy zaczynasz dostrzegać przepaść nad którą wisisz i wiesz, że lada chwila zabraknie Ci paliwa by zobaczyć lądowisko. Śmierć z beznadziei jest jedną z tragiczniejszych, wiesz, że giniesz, ale nie wierzysz, że jeszcze możesz przeżyć. Twój samolot może runąć o ziemię, ale Ty możesz być szczęściarzem...

 

Dziś 43. rocznica zamieszek pod Stonewall Inn. Nie będę się zagłębiać nad tymi zamieszkami, bo zainteresowani wiedzą o co chodzi.
Niestety, dzisiejsza decyzja naszych chorych polityków nie była wymarzonym prezentem. Banda idiotów! Mecz przegrany 15;3. 15 głosów za odrzuceniem ustaw a tylko 3 za nią. Niestety, dziś ustawy o związkach partnerskich legły w gruzach.
Moi kochanie posłowie, niech Wam jakieś Wasze dziecko oznajmi kiedyś, że jest innej orientacji, zobaczycie wówczas, że będziecie chcieli Ich szczęścia, więc dlaczego kurwa teraz zabraniacie ludziom wiązać się w jednopłciowe pary?


Głosuj (3)



W 43 lata po Stonewall Riots, dalej nie jesteśmy na tyle dojrzali, żeby podjąć sensownej dyskusji o problemach LGBT. Nie wiem, czy bardziej to smutne czy żałosne, ale wydaje mi się, że nasi politycy zaczynają się cofać (a społeczeństwo stagnuje).
Lilitu poniedziałek 9 lipiec 2012
zalogowany | http://lilitu.blog4u.pl/ IP: zalogowany

No tak, On tak nie czuje, bo jest cały czas obok mnie, czuje, wie, co myśle, zna mnie. I ja też chciałabym Go poznać. Pomaga mi, więc ja dla rewanżu chciałabym zdjąć mu trochę ciężaru z pleców. Trochę jednak wydaje mi się, że nie zwracam uwagi na tą "osobę" co trzeba. Jest Ktoś ponad Nim i to właśnie z nim powinnam zacząć, a ja najzwyczajniej nie chcę, bo Bóg nie da mi tego, czego oczekuję. Och, mógłby mi dać jeszcze więcej, ale nie o to mi chodzi.
I z tą "wyobraźnią" zostaje sama, nie mam urojeń, a nigdy wcześniej tak nie miałam. On nie chce mi wytłumaczyć, więc niech tak zostanie. Nie, to nie, proste.

No coś Ty, za wredną Cię nie uważam i nie uważałam. Wcześniej też coś wspominałaś o tym, że zły dzień i kiepski humor miałaś, a mimo wszystko tego nie odczułam :). Oj, jak walnie w pysk, to raz, a porządnie. I z jednej strony dobrze, bo trzeba się uczyć.
Wiesz co, ciężko mi się pozbyć takich wizji, skoro wychowałam się na horrorach. Pierwszym był Candyman [nie wiem czy kojarzysz], ale raz dla zabawy brat zamknął mnie kiblu, zgasił światło i powiedział 3 razy Candyman, a to pewnie odbiło się co nieco na mojej psychice i teraz mam jak mam. Nie zasnę w nocy, gdy jestem sama, bo mam na tyle wyostrzony słuch, że serce mi staje nawet na najcichszy dźwięk. Co do psychiatryka, to moje postrzeganie zmieniłoby się, gdybym odwiedziła pare zakładów ^^.
Gdzie tam krytyka :). Starasz mi się coś wytłumaczyć i może tak jak wcześniej napisałaś "na złość mamie...", tyle że ja uparta jestem i nie zrezygnuję z tego, bo to piękne (dla mnie), mimo że czasem ból sprawić potrafi. Ponoć miłość też taka jest, Ty powinnaś to wiedzieć, bo ja w tych sprawach zielona jestem. No i co? Czy oni wszyscy rezygnują z tego? Myślę, że czasami niektóre pary mają więcej problemów przez swoją miłość, niż ja ze swoimi fantazjami. Przykład mam nawet w domu :).

Oj, to przepraszam ^^. Ja mam no to inne spojrzenie. Na stronkę zajrzę jak skończę pisać.

Chodziło mi bardziej o takie "nowoczesne" podejście, często kojarzone z New Age, chyba... Że Bóg to energia, że Aniołki, to nasi przodkowie, bądź osoby, które kiedyś spotkaliśmy, że Niebo i Piekło nie istnieją, jest jedno miejsce do którego trafiamy, że nasze dusze mogą się dzielić, co by wyjaśniało fakt zacofania niektórych osób itd. Cóż, znam jednego człowieka, z którym rozmawiałam na ten temat i wierzy on, że jesteśmy po prostu czysto biologiczni, że po naszej śmierci nie dzieje się nic. Od tak. To trochę smutne. Szkoda, że nie widzi podobieństw między rzeczami codziennego użytku, a wszechświatem (wliczając w to niematerialność). Przykładowo, telewizor sam w sobie nie tworzy programów (czy jakby to tam nazwać), a jedynie odbiera fale i z naszym mózgiem mogłoby być podobnie, bo nie mówię, że tak rzeczywiście jest. Każdy inaczej to widzi.

"Gdybym ja mogła/mógł kontrolować, to by tak nie było" (itd.), pomyślało 6,5 miliarda ludzi na świecie, którym wciska się jedynie negatywne emocje, myślenie. Nie wiesz jak jest, a ci na górze mogą wiedzieć i zręcznie wykorzystują to przeciw nam.
No po fakcie, po fakcie, ale przynajmniej następnym razem pomyślisz " o kurde, wtedy tak się czułam, więc teraz też tak będzie", i albo odpuścisz, albo będziesz robić to w kółko i w kółko, aż uznasz siebie za żałosną osobę.

Stworzenie? Nastała sytuacja, w której musisz mi wyjaśnić ów niejasność. Jakby nie było, jesteś tutaj, by żyć jako Ty, a nie jako ktoś inny, kto sprawuje władzę nad Twoimi emocjami, ciałem, życiem. To trochę niesprawiedliwie. Bardziej kojarzy mi się to z jakimś pasożytem, a nie stworzeniem, które zasługuje na pomoc...

Tak, to na pewno minie, ale z czasem malutki żal się obudzi. Ja nawet do dziś trzymam jakieś prymitywne opowiadanka z dzieciństwa :).
Szkoda. Skoro masz chęci do pisania, to może jednak kiedyś coś będzie mi dane poczytać ^.^.

Ja mam jednak wrażenie, że ich komplementy wychodzą z grzeczności. Cóż, tak wielkiej pracy nie oddawałam nigdy, ale jak raz polonistka przeczytała moje opowiadanie na konkurs, to zdziwiona i chyba zaskoczona była tym, że reszta dziewczyn skupiła się na miłości ( temat troche głupi był. Tak, nic nie jest głupie, wiem xD), a ja podeszłam do tego od zupełnie innej strony. Ponadto, pytanie którego nienawidzę i dlatego konkursy omijałam szerokim łukiem - "sama pisałaś?". To już podcina mi skrzydła i już do końca wydaje mi się, że myślą, że jestem plagiatorką... Choć powinnam uznać to za komplement...

Wiesz co, nie wiem czy wcześniej Ci to pisałam, ale z Japońskim to naprawdę jest masakra. W rosyjskim to chyba są jakby normalne literki, tylko inaczej wyglądają, tak? W moim przypadku nie da rady, bym w połowie nauki przeszła na ich pismo, bo
- kana (innymi słowy sylaby ujęte w cudownie proste do zapamiętania badyle), dzieli się na hiriganę (służy do zapisywania japońskich słów) i katakanę (ta do słów obcego pochodzenia, najczęściej angielskiego), ponadto oprócz 46 znaków (razy 2) ulegają one pewnym modyfikacjom, dzięki czemu jest jeszcze więcej znaków! No i jak czasem zdaży się tak, że jest przedłużone "o" (z taką kreseczką u góry) to dodajemy taki znak, jak jest "u" to jeszcze taki, a jak część słowa się powtarza, to jeszcze taki i kurwicy można dostać
-kanji, to posrane zapożyczenie z Chin ich znaków, co wiąże się z tym, że jeden znak (one są naprawdę cholernie skomplikowane i niemal wyglądają tak samo) jest jednym słowem, a nie sylabą, jak w przypadku kany.
Nie ma więc mowy bym nauczyła się pisma, przynajmniej na ten czas.

Teraz uważasz, że miałaś pecha. Zobaczymy co stwierdzisz przed śmiercią :).
Och, aż tak brutalnie odnosisz się do bajek? Przypominam, że anime niedaleko jest do bajek :D. Że ich fani bronią anime jak mogą przed tym określeniem, to nie da się ukryć, że nimi są. A nie uważam by były ogłupiające. Czasem mają większy przekaz niż filmy.
O które sny Ci chodzi? O najzwyczajniejsze sny, czy marzenia? Jeśli chodzi o to pierwsze to zbytniej kontroli nie mam :).
Możliwe, że jest tak jak mówisz. Ja nie odczuwam tego, by to dziecko mną manipulowało. Być może odniosłaś takie wrażenie, bo uczepiłam się tych skrzydeł, ale to nie jest tak, że siedzę w ciemnym pokoju, gapię się w okno, siedzę sztywno i myślę "latać, latać, ja chce latać" i tak dzień w dzień xD. Wcześniej chyba już wspominałam, że ten bachor wychodzi od czasu do czasu. A ja nie mam nic przeciwko. Ze swoim bardzo młodym wiekiem i wyglądem, a tak sztywnymi zasadami i postrzeganiem rzeczywistości prędko dostałabym depresję xD. Gubiłam się, bo już sama nie wiedziałam jak to ze mną jest, czy stara jestem, czy jednak młoda, ale już wiem jak to jest. Napisałam to wyżej.
No nic dziwnego, że masz takie podejście, skoro sama dusisz w sobie pewne rzeczy :). No nie? Jak to się mówiło? Matkę ma się tylko jedną, tak? Szkoda, ze czasem bywa tak, że to obca osoba jest dla nas lepsza.
Nie ukrywam, że trochę boję się ludzi i mam na tym punkcie małą fobię. Dlatego wystarcza mi rodzina i przyjaciółka, a na starość na pewno się to zmieni i w to nie przeczę.
Szczerością to ja też nie pogardzę względem rodziców, choć zazwyczaj względem matki, niż ojca. Czasem zdarzy mi się powiedzieć jej ostro, ale tylko wtedy, gdy jej głupota zwala mnie z nóg.

Nie ważne co inni pomyślą, bo mnie i tak uważają za dziwaka, ale Twoja sprawa jest chyba bardziej poważna, niż moja :). Ja mogę to ukrywać, bo to że komuś to powiem nie zmieni mojego życia, nie uszczęśliwi.
Ech, no co Ty xD. W Boga i tego Podglądacza czasem wątpię, a co dopiero jeśli chodzi o latanie xD. Nie ma bata, po prostu fajnie by było ^^.

Wcześniej wspominałaś coś chyba o "Pamiętnikach Wampirów", czy jakoś tak, prawda? Ech, nawet jeśli lepsze, to minie trochę czasu zanim przekonam się do tych stworzeń. Jak dla mnie trochę przereklamowane...
A tak w ogólę to jak Ci leci oglądanie anime? Pamiętam, raz próbowałam obejrzeć coś z yuri, ale chyba trafiłam na zły tytuł, bo teraz nawet nie chce mi się szukać innych. Maria+Holic, znasz może?
Niematerialna sobota 7 lipiec 2012
87-205-136-225.adsl.inetia.pl | brak www IP: 87.205.136.225

Przepraszam, odpowiem jutro, albo pojutrze :).
Niematerialna środa 4 lipiec 2012
87-205-135-244.adsl.inetia.pl | brak www IP: 87.205.135.244

Może i próbowałaś to zrobić, ale fakt, że nadal oddychasz i piszesz ze mną coś oznacza, nie :D?
To w takim razie ja nie chce się zakochać xD. Jeżeli mam się czuć, jakbym była nacpana (nie żebym wiedziała jak to jest), to ja podziękuję xD.
A może nie warto wychodzić ze świata marzeń? Może jeśli będę w coś mocno wierzyć, to to się spełni? Ponoć nasze myśli mają wielką moc, więc czemu nie spróbować? Nawet jeśli po drodze czeka nas wiele trudności i przeszkód, to czy rato rezygnować z samego siebie? Bez tej części, która we mnie jest nie byłabym sobą, a ja lubie i akceptuje samą siebie. Bez tego dziecka wewnątrz byłabym zupełnie inną osobą, miałabym inne priorytety. Czytałaś Małego Księga? Jeśli nie, albo nie pamiętasz, to proszę zrób to. Może zrozumiesz, że w dusza dziecka nie jest śmieszna i żałosna. To właśnie dorośli powinni się wstydzić. Ale paradoks. Czuje się na 45 lat, a mam dziecięce pragnienia... Przez pisanie z Tobą, momentami się gubię.
Ee, to nie tak. Każda mama pragnie dla swej księżniczki księcia, tylko dlatego, by była ona szczęśliwa, a że większość ma taki gust, a nie inny, to skąd może wiedzieć, co dzieje się w jej sercu? Będę brutalna, ale matka, dla której szczęście własnego dziecka odstawia na rzecz własnej budowy jego życia, nie powinna nazywać siebie matką.
Może źle Ci coś napisałam, a może źle zrozumiałaś, ale to nie jest tak, że zachowuje się jak dziecko. Mam je w sobie, gdzieś tam głęboko i czasem się budzi. Moje zachowanie jest takie, jakie przystało na mój wiek. Choć mogę rzecz, że jak na te lata, to zachowuje się wręcz bardzo sztywno. Nawet chodzę jakbym miała kij w dupie, ale przynajmniej dzięki temu nie będę miała garba na starość xD. Odstraszam ludzi jak tylko mogę. Wystarczy jedno moje spojrzenie i mają mnie dość, ja zresztą ich też, więc myślę, że taki układ jest w porządku.

E, no co Ty, przerażam Cię? Nie mów, że nie fajnie byłoby polatać. NIE MÓW, ŻE NIGDY NIE MARZYŁAŚ O TYM, ŻEBY LATAĆ?!
Wiadomo że czasem się dostosowuje do okoliczności, bo tak wypada. Nie splunę na ziemię w szkole, albo w domu, nie ściągnę majtek i nie zacznę sikać na przystanku, nie powiem nauczycielce "weź, zamknij morde, bo pier****sz od rzecz", nie powiem ojcu "matko, ale z ciebie ćwok". Ktoś może być chamski, ale wie kiedy i co powiedzieć. Ponadto, nie będę rozpowiadać całemu światu co leży mi na sercu, bo to są tylko i wyłącznie moje myśli, ukrywam pewne rzeczy i to chyba normalne.
Widzisz, kiedyś powiedziałam mamie, że ma na tyle fajnie, że jej "marzenie" jest do zrealizowania, a mi skrzydła nagle nie urosną. Stwierdziła tylko, że głupia jestem, w żartach oczywiście, bo mam z nią luźny stosunek. Ty natomiast stwierdziłaś, że Cię przerażam. Jaki jest więc sens w tym, by ukazywać innym swoje prawdziwe wnętrze? Zmieszają Cię z błotem tylko dlatego, że masz inne priorytety od nich i nie zwracają uwagi na to, że dla kogoś jest to naprawde bardzo ważne. Inni są stale głodni, więc marzą ciągle o chlebie i wodzie. Ja natomiast marzę o skrzydłach, bym mogła widzieć Ziemię z góry i podziwiać jej piękno (samolot to nie to samo), bo moje oczy i serce są głodne. Jaka jest różnica. Niewielka. Tylko, że mnie wezmą za wariatkę, bo (LOL!) możesz podziwiać Ziemię z dołu. I najważniejsze, czyje pragnienie prędzej się zrealizuje?
Z pozoru jestem twarda i chcę by za taką mnie uważano, ale w głębi serca jestem inna. I nawet jeśli przez to będę skazana, na ciężkie życie, to wolę umrzeć w przekonaniu, że byłam człowiekiem z sercem chodzącym z głową w chmurach, a nie kontrolowanym robotem, który w głowie miał tylko 3 słowa: „praca, dom, pieniądze”.

Co do polityki... to szkoda słów. Czas w końcu zrozumieć, że demokracja jest najgorszym ustrojem ze wszystkich możliwych. I tyle w tym temacie.
N. wtorek 3 lipiec 2012
87-205-134-225.adsl.inetia.pl | brak www IP: 87.205.134.225

Ocena gotowa... Zapraszam..
Lianes wtorek 3 lipiec 2012
host22-89-206-2.limes.com.pl | brak www IP: 89.206.2.22

Cóż, tak właściwie, to ja jeszcze nie odpisałam :).

Uch, to mnie w pewien sposób raduje :). Mimo wszystko czuję, że jakiś dystans między nami się zrobił. Choć z drugiej strony, może to, co wtedy czułam, to był tylko wytwór mojej wyobraźni? Nie wiem jak to z tymi naszymi marzeniami jest, ale mam nadzieje, że moje doznania były realne.

Taa, być może kategoryzuje, ale musisz zwrócić uwagę na to, że dopiero niedawno oderwałam się od tego "pięknego świata", "American dream" i w ogóle. Dopiero niedawno zauważyłam w jaki sposób prano nam mózg , więc się uczę. Na nowo. No i hm... Za dużo horrorów. Oj, zdecydowanie za dużo. Moje postrzeganie takich szpitali jest wręcz demoniczne i straszne.

Dlatego zdecydowałam, że to ja wolę zranić kogoś, niż ktoś miałby zranić mnie. Ale często moje decyzje ulegają zmianie, a co dopiero, jeśli mowa tu o wdrożenie tego w życie ^^. Tak, czy siak lepsze jest siedzenie w domu, o!
O, to fajnego masz kolegę, z chęcią bym go posłuchała, o ile nie użyłby terminu marzenia senne. Tak się zastanawiam, co za debil użył tego sformułowania. Czy zabijanie mnie siekierą przez sąsiadkę może być marzeniem >.<?!
Och, i to ja narzekam, kiedy miałam parę takich snów, a Ty masz je od kilku lat. Jeżeli dalej tak pójdzie, to w ogóle przestanę rozróżniać te światy.
Eee, wydaje mi się, że widziałam to, co chciałam, bo takie było bardziej piękne. Dobierałam wszystko pod swój gust. Musiał być aniołek, koniecznie z białymi piórkami, Bóg- piękna istota i jakże mądra, no i oczywiście szatanek- biedny, zraniony i taki samotny, istne ciepłe kluchy, tam w środku. Pod słowem "wygodniej" rozumiem "nie musiałam wiele się namyśleć", a było raczej inaczej :).
Hah, infantylne z tego powodu, że wpajano nam to w dzieciństwie, albo z tego, że "wiemy już", że Aniołki i Niebo nie istnieją. A raczej tak, tyle że pod inną postacią. Zależy jak na to spojrzeć. Być może wtedy było nam łatwiej uwierzyć w takie rzeczy, jeśli mowa była o fantastycznych i magicznych istotach.
Dobrze, że nie zmieniasz sylwetki, bo jeszcze wzięłabym Cie za Reptiliona xDD (uch, jest jedna taka teoria, co głosi, że zmiennokształtni są inną cywilizacją, kontrolującą nasz świat, politycy, dziennikarze, celebryci, ble ble ble. Pierwszy, lepszy filmik-> http://www.youtube.com/watch?v=fHt7GMCHoTc )

Myślę, że najlepszym sposobem na to, by sprawdzić, czy nasze czyny są dobre, jest po prostu wyłapanie tego uczucia zaraz po tym, jak się coś zrobi. Moralniak zawsze pozostanie :D. Wydaje mi się, że jeśli będziesz pracowała nad swoim wnętrzem, choć raczej powinnam napisać poznawała swoje wnętrze, to szybko odnajdziesz samą siebie. Pytanie tylko, czy się tego nie boisz :)?

Łohoooho! To musiałaś być naprawdę w niezłym dołku, skoro zdecydowałaś się zniszczyć swoją ciężką pracę. Ale jeśli zaczęłaś bazgrać coś na nowo, to mam nadzieję, że moje oczka będą miały okazję to cudo ujrzeć ^^. Gatunek: yuri, czy horror?
E, nie chce mi się. Kiedy mam idee, czuję że jest wspianiała, idealna, ale gdy napiszę choć ze 2, 3 rozdziały mój zapał mija. Pomysł wydaje mi się kompletnie oklepany i bezsensowny. Nie czerpię z tego radości, pomimo komplementów. Ona mnie nie jarają, bo sama nie czuję się zadowolona :). Pośpiech, pośpiech... Nie taki dosłowny, ale kiedy coś ciągnie się i ciągnie, to się odechciewa.

No tak, ale jak ta druga osoba jest na tyle miła, to chyba raczy nas o tym i o tamtym poinformować :). Nie o wszystkim rzecz jasna, ale przynajmniej część.
Nie pomyślałam o tym w ten sposób, że można komuś krzywdę zrobić.
Tak, mówienie o sobie to potworna rzecz, ale co innego pisanie ^^.

Kompletnie nie mam pojęcia ile angielski ma czasów, ale w sumie to kogo to interesuje? Z tego, co obiło mi się o uszy, to używają tylko 2, choć wierzyć mi się w to nie chce.
O, rosyjski :D. Ach, jak on momentami pięknie brzmi :). Podziwiam, oni też nie bardzo mają fajne pismo... Ach, Ci Azjaci... Wszystko muszą utrudniać...
Jeśli wydaje mi się, że wiem, co to jest pismo fonetyczne, to tak, mam na myśli to pismo xD. Innymi słowy, zwykłe literki, takie jakimi teraz się posługujemy :). Oni go nie używają, ale w dupie to mam. Ważne, żebym z anime coś rozumiała i to mi wystarczy ^^.

Na 3 ostatnie akapity odpowiem popołudniu lub wieczorem, bo nie mam już siły xD. Branoc ;*.
Niematerialna wtorek 3 lipiec 2012
zalogowany | http://niematerialnie.blog4u.pl/ IP: zalogowany

Hej.. widzę że masz super bloga...może poddasz się ocenie ? Serdecznie zapraszam ;D
http://krytykaaniolow.blogasek.pl/
Lianes poniedziałek 2 lipiec 2012
host22-89-206-2.limes.com.pl | brak www IP: 89.206.2.22

Komentarz "Panna nikt" wydał mi się trochę zbędny, każdy człowiek ma swoją hierarchię wartości i jeżeli autorka bloga uważa że warto o czymś napisać to tak jest.

Wydaje mi się że to jest już tylko kwestia czasu kiedy przyjmą tą ustawę, tylko ile to potrwa, bo prędzej czy później będą musieli pójść za "postępem"
Cris niedziela 1 lipiec 2012
zalogowany | http://felieton.blog4u.pl/ IP: zalogowany

Bardzo mi przykro Mój Aniele...To ogromna porażka etyczna naszego narodu i tych skretyniałych polityków...

Ja Maintiendrai!!!!
Dobrze wiesz kto... piątek 29 czerwiec 2012
89-77-228-47.dynamic.chello.pl | brak www IP: 89.77.228.47

skończcie już z pier***eniem o gejach, homofobach itp bo nie są to sprawy najwyższej wagi światowej. zajmijcie się chociażby wiekiem emerytalnym i tym chorym systemem szkolnictwa.
panna nikt piątek 29 czerwiec 2012
zalogowany | http://anielskie-konwersacje.blog4u.pl/ IP: zalogowany